Od pewnego czasu odwiedzam sobie, liczne o tej porze roku, festyny i pikniki. Jest to dla mnie okazja do relaksowego spędzenia czasu wśród nowych ludzi, choć nie tylko, bo coraz częściej spotykam wszędzie znajomych. W tajemnicy przyznam się, że jako niepoprawny łasuch, czatuje na rozmaite serwowane przy takich okazjach smakołyki, czasem za grosze a niekiedy wręcz darmo.
Mieszkam w Pruszkowie, a że Brwinów tuż za miedzą więc wczoraj zajrzałem do sąsiadów. Zajrzałem z poczuciem lekkiej wyższości, bo my to w końcu dla nich metropolia. Poczucie wyższości malało z każdą minutą i wkrótce z hukiem osiągnęło poziom podłogi, a raczej pięknej szkolnej tartanowej bieżni. Szkolne boiska i korty były oblegane przez zawodników w wielu konkurencjach, a zawody rozgrywano według precyzyjnego harmonogramu czasowego. Moja cyfrowa lustrzanka nagrzała się do czerwoności od następujących seriami spustów migawki.
Zawody odbywały się w niezliczonych konkurencjach tak rozmaitych jak szachy, a dla przeciwieństwa armwrestling i sztanga. Bieg na 2 mile był głównym punktem programu. Mecze piłkarskie na dwóch boiskach jednocześnie rozgrywali zawodnicy w pełnym pokoleniowym spektrum od maluchów gorąco dopingowanych przez zestresowanych rodziców, aż po panów nie tylko „w leciech”, ale i na stanowiskach, bo sporo emocji przysporzył widzom grad bramek w meczu Samorządowcy – Mieszkańcy. Samorząd przegrał, ale czy czasem nie było to podłożenie się „elektoratowi” przed nadchodzącymi wyborami?
Reporterska ekipa portalu www.brwinow24.pl zwracała uwagę aktywnością i byciem w każdej chwili „tam gdzie trzeba”. Koledzy, ale to was trzeba czasem szybko odnaleźć. Przydałby się ekipie jakiś dobrze z daleka czytelny wyróżnik typu koszulki, czapeczki, identyfikatory z agresywnym wręcz logo. Jesteście w końcu dziennikarzami.
Jeszcze jedno sportowe skojarzenie. Serwowany na imprezie żurek oraz chleb z pysznym domowym smalcem mają ode mnie bezapelacyjny tytuł mistrza, jeśli nie świata, to przynajmniej Europy.
Zajechałem wczoraj do Brwinowa z kompleksem i wyjechałem z kompleksem tylko albo znacznie mniejszym, albo wręcz przeciwnie skierowanym.
Brwinowianie, macie się czym pochwalić.
Autor: Leo48 (mieszkaniec Pruszkowa/sympatyk i przyjaciel Brwinowa)
Realizacja materiału video: Rafał Nastarowicz i Michał Bańka
Pomoc przy realizacji: Damian Pawłowicz
Foto: Leo48
Foto: Mateusz Kłys
Foto: M.Wojtaś








I żeby było jasne – sam bieg był zorganizowany znakomicie. Od zapisów, przez zabezpieczenie trasy, sama trasę po konferansjerkę wszystko na medal. Smalec i żurek, klimat i cała otoczka. Tylko ta relacja uświadomiła mi jak mało było poza biegiem miejsca dla kobiet i jak bardzo są marginalizowane. I niestety jest tak wszędzie, albo prawie wszędzie.
Bardzo fajnie zorganizowana impreza i ładna relacja, ale…
Po pierwsze uboga oferta dla kobiet. Baby do garów?
Po drugie u pań w biegu na 2 mile wygrała dziewczyna która jest aktualną Akademicką Mistrzynią Polski w Maratonie i była czwarta w generalce a w relacji ani słowa. Realizator gapa, albo seksista (baby do garów?)
Ciekawy materiał wideo, szkoda tylko, że zapomniano w klubie Tennis Life, który był pomysłodawcą i głównym organizatorem imprezy. Mini korty do tenisa były oblegane przez dzieci ale reporterzy do nas niestety nie dotarli. Może w przyszłym roku nam się poszczęści.
A ja chciałbym bardzo pochwalić organizatorów. Świetny dzień sportu! Ale apetyt rośnie w miarę jedzenie i mam nadzieję, że za rok będzie jeszcze lepiej, może i dłużej
Całe szczęscie, że pogoda dopisała
Wielkie brawa dla Redaktorów za wspaniały materiał, dla Leo za zdjecia – wszyscy pokazujecie, że dzięki pasji i zaangażowaniu można zrobić dużo.
Byłem jednym z uczestników meczu Mieszkańcy kontra Samorządowcy i muszę stwierdzić, że nie spodziewaliśmy się że Panowie Radni i Pracownicy Urzędu zaskoczą nas tak wysokim poziomem gry – Panowie brawo dla Was i mam nadzieję, że uda nam się powtórzyć taki mecz. Tym bardziej, ze wiekszość czasu prowadziliście 2:0.
To niesłychanie miły i ważny dla nas organizatorów imprezy komentarz. Bardzo profesjonalne zdjęcia oddają w pełni klimat tego popołudnia w Brwinowie. Mamy nadzieję, że impreza będzie miała charakter cykliczny i w przyszłym roku będzie jeszcze lepsza.
Pozdrawiam serdecznie,
Waldemar Cecuła
wiceprezes KS „Tennis Life”