Subskrybuj:InformacjeKomentarze

Tu jesteś: Home » Aktualności, Felietony, Redakcja » Z wizytą u Hubalczyków

Ostatnio nic tu nie pisałem, co nie oznacza, że nigdzie nie bywam. Wręcz przeciwnie. W ciągu trzech tygodni wziąłem udział w kilkunastu imprezach i spotkaniach więc czasu na pisanie po prostu zabrakło. Tego wydarzenia jednak przemilczeć nie mogę. Moja umiarkowana fascynacja historią bywa zauważona. Stąd moje kilkukrotne wypady tropami okolicznych wojennych mogił i kurhanów z Grzegorzem, niedawno dodatkowo z Andrzejem. Tym razem wybrałem się znacznie dalej. Dostałem zaproszenie równie atrakcyjne, co i niespodziewane. Niespodzianką było to, że zaprosił mnie ktoś z tutejszej lewicy, z którą to opcją formalnie związany nie jestem, a jedynie trochę sympatyzuję, czemu zresztą dawałem tutaj wyraz w artykule „Serce po lewej mam stronie”.

Miałem okazję uczestniczyć w dorocznych obchodach upamiętniających 73. rocznicę śmierci (30.04.1940 r) majora Henryka Dobrzańskiego. Uroczystości regularnie odbywają się w Poświętnem koło Spały a ich miejscem jest Szaniec Anielin stanowiący leśne mauzoleum ku czci legendarnego Hubala. Jego Oddział Wydzielony Wojska Polskiego, którego liczebność nigdy nie przekraczała trzystu żołnierzy, przez długi czas mocno wiązał w walkach wielokrotnie liczebniejsze siły niemieckie, oceniane w sumie na 8 tys żołnierzy SS, Wehrmachtu i formacji pancernych. Umundurowana partyzantka ?szalonego majora? zadawała Niemcom dotkliwe straty przy wsparciu cywilnej ludności, mimo niemieckich represji. Pamięć o bohaterach kultywuje mieszkający w Poświętnem, Honorowy Hubalczyk, Kustosz Tradycji i Chwały Oręża Polskiego pułkownik Marian Zach, który w swym prywatnym domu zorganizował niewielkie muzeum pamiątek tamtego czasu.

Okazało się, że pan Zach jest wujem Tomasza, mojego gospodarza i przewodnika podczas tej wyprawy ścieżkami historii.

Sędziwy, lecz całkiem dziarski pułkownik mimo drobnej postury jest pełen energii i bierze czynny udział w organizacji uroczystości przy Szańcu. Jako depozytariusz pamięci o bohaterach pełnił honory mistrza ceremonii i wręczał dowódcom oddziałów kawalerii symboliczne ułańskie szable. W krótkiej żołnierskiej formule podkreślił, że symbolikę szabli zawarto w naszym narodowym hymnie w słowach: „szablą odbierzemy”.

Sprawnie przeprowadzona uroczystość odbyła się wobec licznie zgromadzonych gości oraz przedstawicieli lokalnych władz. Również centralne władze oddelegowały swoich przedstawicieli w celu złożenia wieńców u stóp pomnika Hubalczyków. W uroczystości uczestniczyli żołnierze, strażacy, drużyny harcerskie oraz grupa rowerzystów w formie rajdu pamięci. Specjalną oprawę obchodom nadała kawaleria, która w efektownym galopie przedefilowała obok zasiadających w pierwszych rzędach gości honorowych. Nie potrafię ocenić, czy konie stawały dęba z własnej końskiej inicjatywy, czy też były do tego spinane przez jeźdźców ostrogami, ale było to bardzo widowiskowe.

Przedtem jednak w części oficjalnej, przy dźwiękach hymnu narodowego wciągnięto na maszt flagę państwową i przypomniano zebranym krótką historię walk Oddziału. Podniosły nastrój uroczystości pod ramionami brzozowego krzyża podkreślił apel poległych zakończony donośną salwą honorową. Wieńce i wiązanki składano u stóp pomnika usytuowanego w kutym ogrodzeniu, zdobnym w liczne wizerunki Orła. Również mój przewodnik złożył kwiaty w imieniu swojego posła.

Niestety nie udało mi się zwiedzić muzeum pułkownika Zacha, bo do chwili naszego odjazdu pan Marian uczestniczył w spotkaniu z ważniejszymi od nas osobistościami. Trzymam jednak Tomasza za słowo, że nadrobimy to przy następnej okazji. Mam nadzieję wkrótce złożyć tu relację z muzeum Hubalczyków w Poświętnem.

tekst i foto: Leonard Łuczak

[nggallery id=386]

 
© 2013 www.brwinow24.pl Portal informacyjny gminy Brwinów · Subskrybuj:InformacjeKomentarze · Designed by Theme Junkie · Powered by WordPress