Subskrybuj:InformacjeKomentarze

Tu jesteś: Home » Aktualności, Historia, Informacje, Kultura, MSHM, MSHM, Patronat » „Urodziny Mozarta” w naszym Muzeum

DSCN0119„Requiem piszę dla samego siebie” – miał powiedzieć Wolfgang Amadeus Mozart przystępując do pracy nad swym wielkim a zarazem ostatnim dziełem. Nie dane mu było dokończyć tego monumentalnego utworu a fakt, że niemal gotową partyturę doręczono kompozytorowi na łożu śmierci nadaje jego słowom wymiar tragicznego symbolu.

         „Urodziny Mozarta” to tytuł trzydniowego cyklu, poświęconego pamięci wielkiego kompozytora a zorganizowanego przez Muzeum Starożytnego Hutnictwa Mazowieckiego. Muzeum zawsze serwuje nam to, co najlepsze. Do wygłoszenia inauguracyjnej prelekcji w dniu 25. stycznia zaproszono więc Jana Popisa, znakomitego wieloletniego dziennikarza muzycznego Polskiego Radia, wybitnego szopenistę i wytrawnego muzykologa. Jan Popis w formie potoczystej gawędy przedstawił historię i okoliczności, jakie narodzinom arcydzieła towarzyszyły. Zawarte w tytule wykładu słowa „między prawdą a zmyśleniem” sygnalizują, że wokół tej sprawy narosło wiele niejasności i niedomówień.

         Spotkanie w oranżerii Muzeum rozpoczęła garść encyklopedycznych informacji. Niektóre z nich tworzą wręcz klimat sensacyjnej a zarazem romantycznej opowieści o tajemniczym zleceniodawcy, który za godziwą cenę, płacąc z góry przed ukończeniem dzieła, zamawia żałobną kompozycję ku czci swej zmarłej żony. Mozart ofertę przyjmuje bo powszechnie znane były jego finansowe kłopoty, z których ratował się ciągłymi pożyczkami. Dodatkowego smaku dodaje temu fakt, że pożyczkodawcami często bywali towarzysze Mozarta z loży masońskiej.

         Wypowiedziane wtedy słowa o pisaniu dzieła „dla siebie” można rozumieć dwojako. Albo kompozytor odebrał wyzwanie jako potrzebę stworzenia dzieła znamionującego wewnętrzny twórczy potencjał, albo też Mozart już czuł nieubłaganie zbliżający się kres życia. Był to bowiem rok 1791, rok śmierci kompozytora, który był już poważnie chory, a pogłębiające się wycieńczenie organizmu niektórzy przypisywali podstępnie podawanej kompozytorowi truciźnie. W tym wątku jako domniemany sprawca pojawia się Salieri, zazdrosny konkurent do sławy.

         Mozart nie tylko swego wielkiego dzieła nie dokończył, lecz nawet istnieją poważne wątpliwości co do osobistego autorstwa niektórych jego fragmentów. Pracę bowiem, po nadaniu jej wstępnego zarysu, zlecał do wykończenia swoim uczniom. Jan Popis obrazowo przedstawił nam wizję dwubarwnej partytury, gdzie nuty postawione własną ręką Mozarta byłyby innego koloru niż te przypisywane jego uczniom. Są jednak w „Requiem” fragmenty, co do których wątpliwości nie ma. Należy do nich z całą pewnością genialna „Lacrimosa” będąca fragmentem trzeciej części tej klasycznie dziewięcioczęściowej kompozycji. Wykład był ilustrowany odtworzeniem omawianych części „Requiem”.

         Wydarzenia tuż po śmierci Mozarta również owiane są pewną tajemnicą. Wiadomo, że sam pochówek, wedle ówczesnych zwyczajów w zbiorowej mogile, odbywał się w niesamowitej niemal upiornej scenerii nagłego załamania pogody. Późniejsze zaś przenoszenie zwłok bez udokumentowanej ich identyfikacji sprawiło, że dziś nie ma pewności, gdzie ostatecznie szczątki muzycznego geniusza spoczywają.

         W ramach „Urodzin Mozarta” trzydniowy program obchodów objął również sobotni Koncert Galowy w wykonaniu Jana Staniendy z Orkiestrą Kameralną Wratislavia oraz niedzielny Koncert Familijny.

 Tekst i foto: Leonard Łuczak

[nggallery id=354]

Tagi:
 
© 2013 www.brwinow24.pl Portal informacyjny gminy Brwinów · Subskrybuj:InformacjeKomentarze · Designed by Theme Junkie · Powered by WordPress