Subskrybuj:InformacjeKomentarze

Tu jesteś: Home » Aktualności, Informacje, Oświata » Wszystkie ręce na pokład – w obronie Liceum Mickiewicza w Piastowie

DSCN0531Wydawać by się mogło, że ta sprawa to wyłączny kłopot Piastowa. Tylko pozornie. Rzecz dotyczy Liceum im Adama Mickiewicza, co do którego Starostwo Powiatowe w Pruszkowie podejmuje działania zmierzające de facto do likwidacji tej placówki. Liceum cieszy się zasłużenie dobrą opinią a jego wysoki poziom nauczania uwidacznia się w stuprocentowej ?zdawalności? matury. Z tego powodu również młodzież z Brwinowa często wybiera piastowskiego Mickiewicza, choć bliżej, w Pruszkowie szkoły średnie ma również.

Czarne chmury nad ?Adasiem?, jak o swej szkole mówią sami uczniowie, zaczęły się kłębić w momencie, kiedy Starostwo w ramach swoiście pojętych oszczędności, postanowiło przenieść liceum na ulicę Namysłowskiego, i wtłoczyć je do budynku zajmowanego przez Zespół Szkół im Nansena. Z informacji Społecznego Komitetu Obrony Szkoły, który za moim pośrednictwem poprosił nasz portal o pomoc dowiedziałem się, że całe liceum ma tam dostać do dyspozycji jedynie pięć izb lekcyjnych. Co zaś do tych oszczędności, to panuje przekonanie, że sprawa dotacji edukacyjnej jest tylko pretekstem dla przykrycia znacznie grubszego biznesu, o którym mowa poniżej.

Oburzeni są wszyscy. Wszyscy to znaczy nauczyciele, uczniowie, rodzice a nawet lokalne władze samorządowe, które są gotowe utrzymywać szkołę na garnuszku miasta. Mają na ten cel zapisane w budżecie środki aż do roku 2019. Wprawdzie burmistrz Piastowa w pewnym momencie wyraził zgodę wobec planów Starostwa, ale znalazł się w ogniu krytyki pod presją argumentu, że był to krok pochopny bo nie poprzedzono go społeczną konsultacją.  W obliczu powyższego popiera protest i deklaruje gotowość prowadzenia placówki w dotychczasowym miejscu. Akcja protestacyjna na zasadzie pospolitego ruszenia zyskuje coraz szersze poparcie ze strony lokalnej społeczności oraz ze strony posłów, do których również zwrócono się z prośbą o interwencję. Mają pozytywny odzew od parlamentarzystów z PiS i SLD a w dniu 14. maja byłem na spotkaniu Społecznego Komitetu Obrony Szkoły z posłem Arturem Dębskim z Ruchu Palikota. Wszyscy obecni wyrazili głębokie zaniepokojenie postawą Powiatu.

Protestujący podkreślają z całą mocą, że budynek szkoły, która wypuściła w świat wiele roczników rzetelnie przygotowanych absolwentów, jest własnością społeczeństwa i Starostwo nie ma moralnego prawa decydować o nim w sposób tak arbitralny. Formalnie wprawdzie jest jego właścicielem bo otrzymało obiekt w ramach reformy oświatowej z 1997 roku. Nie wolno jednak zapominać, że szkoła została zbudowana przed wojną ze składek społeczeństwa i nawet jej administracyjne przekazanie w ramach wspomnianej reformy, obwarowane było zastrzeżeniem, że nadal ma służyć prowadzeniu działalności edukacyjnej. Sęk w tym, że jest to łakomy kąsek dla deweloperów wszelkiej maści, którzy tylko czekają na pojawienie się na wolnym rynku atrakcyjnych działek na sprzedaż.

Nasuwa się podejrzenie o takie właśnie handlowe ukryte zamiary Powiatu. A nauczyciele, rodzice i uczniowie nie chcą, by w miejscu ich ukochanej szkoły stanął Lidl lub inny market.  Atrakcyjność działki stała się dla nich zagrożeniem. Plac o powierzchni ponad 3/4 hektara, położony w samym centrum a jednocześnie na cichym uboczu, doskonale skomunikowany, to wymarzony nabytek jako grunt pod kolejne betonowe blokowisko lub wielkopowierzchniowy obiekt handlowy. Uczniowie i nauczyciele nie mogą jednak zrozumieć, że ktoś z powodów komercyjnych mógłby przeliczyć na pieniądze cały 70-letni dorobek ich szkoły. Że można za nic mieć jej historię i tradycję. Z dumą patrzą na puchary stojące w korytarzowych gablotach. Pokazują opasłe tomy szkolnej kroniki, którą zapisywały całe pokolenia. Pod portretem Adama Mickiewicza, ich patrona widnieje mosiężna tabliczka z wygrawerowanym napisem: ?Naszym drogim nauczycielom i wychowawcom ? maturzyści 1955 r?. Po nich już trzecie pokolenie zdaje tu maturę. Czy będą następne?

W dniu 14. maja na terenie szkoły pojawili się zaprzyjaźnieni żołnierze oraz żeńska drużyna strażacka i towarzyszący dziewczynom strażacki wóz bojowy z załogą. W sali gimnastycznej przedstawiciele uczniowskiego samorządu podejmowali przybyłych z zewnątrz gości. Liceum ?Adasia? miało bowiem dzień otwarty dla kandydatów, zainteresowanych podjęciem tu nauki. Trwa właśnie nabór kolejnego rocznika. Zachodzi obawa, że niepewna przyszłość szkoły może to zainteresowanie w znacznym stopniu ograniczyć. Ostateczny wyrok na szkołę ma zapaść na sesji Rady Powiatu w dniu 21 maja. Obrońcy placówki wybierają się tam gromadnie. Ich sprawa ma być przedmiotem oddzielnej sesji, nadzwyczajnej, która odbędzie się po sesji właściwej. Pojawiło się jednak przypuszczenie (a może to przeciek?), że Starostwo gotowe jest posunąć się do nieuczciwego wybiegu i w ostatniej chwili tę nadzwyczajną sesję zwołać nie po, tylko przed sesją główną. A wtedy obrońcy szkoły pojawią się w Starostwie w chwili, kiedy wszystko będzie już ?pozamiatane?. Byłaby to niezmiernie pouczająca ?lekcja demokracji? dla absolwentów wchodzących w dorosłe życie. Nie tak ich uczono na lekcjach wychowania obywatelskiego. Ale w kraju obecnie dość wyraźnie postępuje proces oddolnego budowania inicjatyw na zasadzie społeczeństwa obywatelskiego. W Piastowie sprawa szkoły właśnie taką obywatelską integrację dość skutecznie uruchomiła.

Jaki będzie efekt?

tekst i foto: Leonard Łuczak

[nggallery id=387]

2 komentarze

  1. pszczeliniak napisał(a):

    Widzę, że pani starosta Smolińska zamierza kontynuować swój proceder polegający na likwidacji wartościowych placówek oświatowych w powiecie. Po technikum w Pszczelinie przyszła kolej na Piastów. Nie pozwólmy niszczyć polskich szkół!!! Gdzie nasza młodzież będzie się uczyć? Może w budowlance na Promyka gdzie za zrobienie pracy domowej dają plusik dla zachęty???
    Uważajcie, bo zaraz wsadzą Wam nowego dyrektora, który załatwi żeby nie było naboru i tak dojdzie do likwidacji szkoły a potem okaże się, że powiatu nie stać na utrzymanie placówki i trzeba ją będzie sprzedać – developerowi bo o to tak naprawdę tu chodzi – o ziemię pod domy, czyli o kasę. Ten schemat był przyczyną upadku Pszczelina. W Pruszkowie próbowała zamknąć Liceum Zana ale się nie udało to teraz próbuje w Piastowie.
    Patrzcie pani staroście Smolińskiej na ręce!!!

  2. katarynka napisał(a):

    Jest mi trudno zrozumieć takie sytuacje. Porządna ,leciwa szkoła z tradycjami i potencjałem zmuszona jest do walki o przetrwanie.
    Tendencja nie do zaakceptowania. Krótkowzroczność ludzi u władzy

 
© 2013 www.brwinow24.pl Portal informacyjny gminy Brwinów · Subskrybuj:InformacjeKomentarze · Designed by Theme Junkie · Powered by WordPress